Kochajmy się!

Walentynki to dla mnie osobliwe święto. Ostatnio nawet zastanawiałam się, czy ten dzień formalnie jest świętem.Wikipedii można przeczytać, że 14 lutego obchodzimy Dzień zakochanych, święto wynikające z dawnych, lub współczesnych obrzędów, czy też tradycji ludowej. Dodam od razu, że według słowników walentynki zapisujemy małą literą, właśnie przez to, że jest to nazwa zwyczaju.

Już od początku lutego Internet kipi od reklam okraszonych serduszkami. Pluszaki, ramki na zdjęcia, kosmetyki, bielizna, gadżety, vouchery na kolacje, bilety do kina czy teatru… Na Facebooku wysyp konkursów walentynkowych. Mam wrażenie, że każda firma próbuje uszczknąć choćby okruszek z tego ogromnego różowego tortu. To naturalne, że ukochanej osobie chcemy podarować coś wyjątkowego.

$

Podobny temat poruszałam przy okazji Wszystkich Świętych: zewsząd ogarnia nas konsumpcjonizm. Nie krytykuję tego, każdy dysponuje swoimi pieniędzmi jak chce, a dawanie prezentów jest super niezależnie od dnia i okazji. Jednak chciałabym, aby każdy, kto kupuje z tej okazji prezent, dodał do niego trochę swojego czasu i uwagi. Niekoniecznie 14 lutego, bo czwartek nie wszystkim sprzyja w kwestii spotkań (tym bardziej, jeśli restauracje i kina przeżywają oblężenie), są też obowiązki, których czasem nie można odłożyć na bok. Nie zapominaj jednak, że po 14 lutego jest 15 lutego (eureka!), 16 lutego, 17 lutego… Luty ma jeszcze 14 innych dni! A później jest marzec, kwiecień, maj… Tyle okazji do okazywania miłości!

Co robić 14 lutego?

Oprócz standardowego pójścia do kina i innych dość oczywistych zajęć, polecam:

  • Gotować. Obiad, kolację lub deser. Nawet jeśli ktoś słabo radzi sobie w kuchni wspólne gotowanie może być świetną zabawą. Przecież to nie musi wyglądać jak na filmach – makaron i sos z torebki też dadzą radę, jeśli przygotujecie go wspólnie.
  • Pooglądać zdjęcia. Warto wrócić do wspólnie spędzonych miłych chwil. Można też pokazać partnerowi swoje zabawne zdjęcia z dzieciństwa.
  • Iść na spacer. Aura w lutym może nie sprzyja spacerom, ale bardzo lubię widok świateł miasta w mroźne wieczory. Wiele miejsc ma wtedy niepowtarzalny klimat, poszukajmy ich wokół siebie. A po spacerze trzeba się rozgrzać… 🙂
  • Porozmawiać o marzeniach i zaplanować ich realizację. Połowa lutego to świetny termin na wybranie celu wakacyjnych podróży.
  • Robić coś, na co zwykle nie macie czasu. Ważne, aby zajęcie angażowało obie osoby i było dla Was przyjemne. Lubię wieczorami układać puzzle, być może dzisiaj też się uda wspólnie spędzić trochę czasu na podłodze. 😀

Dlaczego patelnia nie jest dobrym pomysłem na prezent?

Zgadnij. 😀

Jeśli adresat takiego prezentu uwielbia gotować, poświęca temu hobby wolny czas i marzy o wyjątkowej patelni, to nie mam zastrzeżeń. We wszystkich innych przypadkach taki prezent to kiepski pomysł. Co ma patelnia do miłości? Pomyśl: czy dając ukochanej osobie taki „praktyczny” prezent, okazujesz jej miłość? Czy Ty chciałbyś/chciałabyś dostać np. łopatę do śniegu?

Jeśli po prostu chcesz kupić patelnię, to kup ją bez okazji. Tak też można. 😉

Co z tymi, którzy nie mają z kim świętować?

Uważam, że nie ma takich ludzi. Nie ma też obowiązku świętowania. Jeśli chcesz, rozszerz definicję walentynek i podaruj coś komuś, na kim Ci zależy, kogo zwyczajnie lubisz. Coś drobnego – uśmiech, kawę, łapkę w górę pod postem. 😀 Zrób komuś lepszy dzień, wtedy i Twój nastrój stanie się lepszy.

Kochajmy się codziennie, nie tylko w walentynki.


Dodaj coś od siebie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *