5 aplikacji, z których korzystam od lat

Ile masz aplikacji na telefonie? W tym momencie u siebie naliczyłam ich ponad 50. Jednak tych, z których często korzystam, jest pewnie kilkanaście, a tych, które towarzyszą mi od lat – dosłownie kilka.

f.lux

Aplikacja komputerowa, która od lat dba o mój wzrok. Flux dopasowuje jasność i kolory ekranu do pory dnia, a w szczególności nocy. Przy wieczornej pracy na komputerze sprawdza się świetnie. Polecam, o ile w Waszej pracy kolory nie są istotne.

Mapy Google

Nawigacja to wiadomka, jazda na drugi koniec Polski albo nawet do sąsiedniego miasta z Mapami Google to prościzna. W jaki inny sposób często korzystam z tej aplikacji?

  • Oszacowanie czasu potrzebnego na dotarcie pieszo do jakiegoś miejsca. Mapy Google całkiem trafnie potrafią określić, jak szybko przemieszczę się z punktu A do punktu B o własnych nogach. To bardzo przydatne przy planowaniu niektórych aktywności.
  • Sprawdzenie, gdzie aktualnie są korki. Stłuczki i przebudowy potrafią skutecznie zablokować część miasta. Dzięki temu, że chwilę przed odpaleniem samochodu spojrzę na mapę, wiem, którędy jechać, albo raczej: którędy na pewno nie jechać. 🙂
  • Na Street View sprawdzam możliwości parkowania w miejscu, do którego jadę – można zaoszczędzić mnóstwo czasu, szczególnie w obcym mieście.

Aplikacja mobilna banku

Od lat korzystam z aplikacji Santandera (dawniej Bank Zachodni WBK). I znów – szybkie przelewy i płatności BLIKiem to nic nowego, za to bardzo doceniam również inne możliwości oferowane przez bank.

  • Bilety komunikacji miejskiej to wybawienie na co dzień, kiedy zapomnę karty miejskiej lub podczas wyjazdu do innego miasta. Sprawdzam tylko, czy aplikacja obsługuje bilety w danej miejscowości i już nie muszę kłopotać się szukaniem np. otwartego kiosku.
  • Płatności za parkowanie w strefie płatnego parkowania też nigdy nie były tak proste. Wcześniej trzeba jednak odpowiednio oznaczyć samochód, czyli wydrukować i zostawić za przednią szybą informację o tym, że za parkowanie płacimy w aplikacji. Później tylko kilka kliknięć i gotowe, nie trzeba szukać parkometru.

Notatki

Notatki w telefonie robię, odkąd pamiętam. Najlepsze myśli, hasła i pomysły przychodzą do głowy w niespodziewanych chwilach, a jeśli ich nie zapiszę, jest duże ryzyko, że wyparują. W gimnazjum pisałam w taki sposób wiersze, które później lądowały w zeszycie. Teraz w notatkach w telefonie tworzę szkice wpisów na Instagram, plany działania i listy zakupów. Bardzo doceniam takie miejsce do gromadzenia notatek – jest zawsze pod ręką, a to najważniejsze.

Dysk Google

Przesyłanie plików pomiędzy urządzeniami bywa problematyczne, szczególnie kiedy urządzenia te korzystają z zupełnie różnych systemów operacyjnych. W wiadomościach mailowych nie wszystko się mieści, a zabawa WeTransferem na telefonie nie zawsze się udaje. Dysk Google rozwiązuje wszystkie te problemy. Dodatkowo daje możliwość edycji plików różnym osobom, dlatego wspólne uzupełnianie budżetu domowego czy listy zakupów jest bajecznie proste.

Używasz powyższych aplikacji? A może masz inne ulubione ułatwiacze życia? 🙂


Dodaj coś od siebie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *