Jak przygotować bibliografię do redakcji?

Bibliografia to dla wielu redaktorów najmniej lubiana część pracy. W raporcie branżowym przygotowanym przez AT ONCE przedstawiono odpowiedzi na pytanie, czego redaktorzy najbardziej nie lubią podczas pracy – „sprawdzanie bibliografii” pojawiała się zaskakująco często. Nie dziwi mnie to: bibliografia potrafi być chaotyczna, niespójna i pełna drobnych błędów, które wymagają żmudnej weryfikacji. W tym wpisie pokazuję, jak przygotować bibliografię, by jej redakcja przebiegła sprawnie.

Wyniki badania, pytanie „Podczas pracy redakcyjnej najbardziej nie lubię...", 50% odpowiedzi „Sprawdzać bibliografii"
Źródło: Badania rynku wydawniczego AT ONCE 2024

A jednak to jest ta część pracy, którą ja bardzo polubiłam. Porządkowanie i ujednolicanie przypisów i pozycji bibliograficznych daje mi dużą satysfakcję.

W tym wpisie znajdziesz wskazówki o tym, jak przygotować bibliografię do redakcji, żeby cały proces przebiegł sprawnie – i żeby redaktor (nawet ten, który w powyższym badaniu należał do większości ankietowanych) mógł skupić się na tym, co najważniejsze.

Dlaczego bibliografia sprawia tyle problemów podczas redakcji?

Sprawdzanie bibliografii to taka specyficzna część pracy redaktorskiej. W zasadzie nawet nie polega na czytaniu. Najistotniejsze jest sprawdzenie źródeł i ich poprawny zapis. Tutaj dokładność i jednolitość liczą się najbardziej – a ich brak jest najmocniej widoczny.

W publikacjach naukowych bibliografia to ważna część tekstu. W końcu po takie pozycje sięgają osoby, które chcą poszerzyć swoją wiedzę, więc mogą potrzebować zajrzeć do źródeł. W świecie książek naukowych funkcjonuje cały system cytowań i odniesień, dlatego warto zadbać, by bibliografia zawsze była przejrzysta i spójna.

Co jest trudnego w redagowaniu bibliografii? Autorzy czasem mieszają style bibliograficzne, nie podają pełnych danych publikacji albo przekręcają nazwiska czy tytuły. Podczas redakcji trzeba odnaleźć daną pozycję w odpowiedniej bazie danych i sprawdzić wszystkie jej elementy. A oprócz tego dostosować zapis do rodzaju pozycji – inaczej zapisuje się książki, a inaczej artykuły pochodzące z czasopism czy dane statystyczne publikowane przez różne instytucje. Nie mówiąc już o aktach prawnych, wyrokach i drukach sejmowych…

Doskonale rozumiem, dlaczego tak wielu redaktorów w badaniu zaznaczyło, że sprawdzanie bibliografii to ta najmniej lubiana część pracy. Mnie na szczęście to nie dotyczy. Zdarzyło mi się redagować pracę naukową zawierającą około 1200 przypisów – tekst (34 arkusze wydawnicze) podzielony był na kilka plików, bo taka objętość przekraczała możliwości sprawnego działania Worda. Cóż to była za przygoda! 😀

Co autor może zrobić już na etapie pisania publikacji naukowej?

Wybierz styl cytowania dopasowany do typu publikacji i się go trzymaj.

Jakie są style cytowania (style bibliograficzne)?

  • Tradycyjny (oksfordzki).
  • APA – nauki społeczne: psychologia, historia, socjologia, ekonomia itp.
  • MLA – językoznawstwo, literatura, kulturoznawstwo itp.
  • Harvard – nauki humanistyczne.
  • Vancouver – medycyna, biologia.
  • Chicago – nauki humanistyczne: literatura, sztuka, historia itp., nauki fizyczne, przyrodnicze i społeczne.

Skąd masz wiedzieć, który styl wybrać? Najlepiej zapytaj wydawcy, jaki styl jest preferowany. Jeśli publikacja należy do jakiejś serii, styl bibliograficzny powinien być jednolity dla wszystkich pozycji. Jeśli wydajesz książkę na własną rękę, w modelu selfpublishingu, sprawdź, jaki sposób cytowania zastosowano w książkach o podobnej tematyce.

Najważniejsze zasady, czyli jak przygotować bibliografię

  1. Trzymaj się wybranego stylu cytowania.

Kiedy w treści znajduję odnośniki zapisane w różnych stylach, to… idę po kolejny kubek kawy. Doprowadzanie do porządku przypisów znacznie wydłuża pracę i stwarza ryzyko, że przeoczę błąd innego rodzaju.

  1. Każdą pozycję, na którą powołujesz się w treści, umieszczaj od razu w bibliografii.

Tak, można to zrobić na koniec, ale z doświadczenia wiem, że wtedy brakuje na to czasu. Nie każdy jest też na tyle dokładny, by przenieść faktycznie wszystkie pozycje. Tak, mogę to później zrobić za Ciebie podczas redakcji. Ale znów – wydłuża to czas pracy nad książką (a w procesie wydawniczym czas jest zwykle w deficycie).

  1. W przypisach i bibliografii umieszczaj pełne informacje o danej pozycji.

Jeśli jest dwóch autorów, to podaj oba nazwiska, jeśli książka to zbiór artykułów pod redakcją – podaj nazwisko redaktora. Wpisz pełny tytuł publikacji, a jeśli to książka drukowana – nazwę wydawnictwa oraz miejsce i rok wydania. Lepiej więcej niż mniej – łatwiej coś usunąć niż doszukiwać się szczegółów w bazach danych.

  1. Zdecyduj, czy używasz polskich, czy łacińskich skrótów i rób to konsekwentnie. Albo używamy et al.ibidem, albo i in. oraz tamże.

Najczęstsze błędy popełniane przy przygotowywaniu bibliografii

  1. Mieszanie stylów bibliograficznych.
  2. Powoływanie się na daną pozycję w przypisach i pomijanie jej w bibliografii.
  3. Dodawanie źródeł wskazanych przez AI bez ich weryfikacji.
  4. Mieszanie skrótów łacińskich i polskich.

Jak właściwie wygląda redakcja bibliografii?

Sprawdzenie bibliografii w ostatniej książce naukowej, którą redagowałam, zajęło mi 8 godzin. A to była bardzo dobrze napisana bibliografia. 😀 Zastanawiasz się, jak sprawdzić bibliografię krok po kroku? Oto kilka wskazówek, jak ja to robię.

  • Szukam danej pozycji w bazach danych (Nukat, WorldCat, strony internetowe czasopism, dzienniki ustaw, ogólnodostępne bazy dziedzinowe, np. PubMed itd.). Jeśli tam jest, weryfikuję informacje i ewentualnie edytuję te brakujące: tytuł, autora, wydawnictwo, rok, miejsce wydania, nazwę serii. Gorzej, jeśli takiej pozycji nie ma – wtedy przeprowadzam bibliograficzne śledztwo. Czasem udaje mi się ustalić, że może jednak autor nie ten albo tytuł jakoś się przeinaczył… Ale czasem dochodzę do ściany. Jedyne, co mi wtedy pozostaje, to zostawienie komentarza do autora tekstu z prośbą o weryfikację tej pozycji.
  • Ujednolicam zapisy zgodnie z przyjętym stylem bibliograficznym.
  • Pilnuję, żeby wszystkie kropki, przecinki, cudzysłowy i kursywy były na swoich miejscach.
  • Porządkuję pozycje alfabetycznie lub według innego ustalonego schematu (np. ustawy często układa się chronologicznie).

Pułapki w tworzeniu bibliografii – AI

Sztuczna inteligencja bywa bardzo pomocna w pracy ze słowami. To dla mnie jasne, że autorzy publikacji naukowych korzystają z jej dobrodziejstw. Trzeba jednak uważać, by nie przesadzić z poziomem takiego wsparcia, i pamiętać o własnej weryfikacji informacji podsuwanych przez AI.

W pracy redakcyjnej związanej z przypisami i bibliografią trafiłam do tej pory na dwie poważne pułapki związane z korzystaniem z AI.

  1. Wymyślone (czy jak to się czasem mówi w tym kontekście: halucynowane) artykuły czy książki. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda okej, nazwisko autora już gdzieś się przewinęło, tytuł brzmi sensownie, ale okazuje się, że takiej pozycji nie ma w żadnej bazie. Głębsze szperanie wskazuje, że dany autor nie ma w swoim dorobku artykułu/książki o takim tytule. Oprócz tego próżno szukać publikacji o dokładnie takim tytule, ale autorstwa kogoś innego. Wtedy wniosek jest jeden: ktoś to wymyślił. I zwykle nie jest to efekt fantazji autora, a uchybienie związane z korzystaniem z AI.
  2. Linki wskazujące na kopiowanie z Chata GPT, Copilota, Gemini lub innego asystenta AI.

Jak już mówiłam, korzystanie z pomocy sztucznej inteligencji w pracy naukowej to nic złego. Jednak warto zwrócić szczególną uwagę na treści kopiowane z takich źródeł. Dla czytelnika hasło „chatgpt” zaszyte w linku może stanowić sygnał ostrzegawczy i powodować ograniczenie zaufania do czytanej treści. Jak w takim razie uchronić się przed taką pułapką? Wystarczy sprawdzić linki pod kątem występowania fraz takich jak:

  • utm_source=chatgpt.com
  • utm_source=copilot.com
  • utm_source=gemini

Takie linki wystarczy zastąpić adresami prowadzącymi bezpośrednio do treści, uzyskanymi najlepiej wprost z wyszukiwarki, bez pośredników.

Podsumowanie: bibliografia to przyjaciel, nie wróg

Bibliografia naprawdę nie musi być wrogiem autora ani redaktora. Dobrze przygotowana – spójna, kompletna i oparta na jednym stylu – potrafi znacząco skrócić czas pracy nad książką naukową i zmniejszyć liczbę komentarzy z pytaniami. To właśnie w bibliografii widać, jak rzetelnie autor pracował ze źródłami i jak dba o czytelnika, który być może będzie chciał sięgnąć do wskazanych publikacji.

Choć wielu redaktorów deklaruje, że sprawdzanie bibliografii to najmniej lubiana część pracy, dla mnie jest odwrotnie – porządkowanie, ujednolicanie i doprowadzanie zapisów do spójności daje mi dużą satysfakcję. A dobrze przygotowana bibliografia sprawia, że mogę skupić się na tym, co najważniejsze: jakości całego tekstu.

Jeśli pracujesz nad książką naukową i chcesz, by bibliografia była poprawna, przejrzysta i gotowa do publikacji, chętnie pomogę Ci przejść przez ten etap.

Jeśli pracujesz nad książką naukową lub poradnikiem, zajrzyj też do wpisu: jak pisać poradnik.

Jak przygotować bibliografię – checklista

A na koniec łap checklistę: jak przygotować bibliografię do redakcji.

Sprawdź:

  • czy styl bibliograficzny jest jednolity,
  • czy wszystkie źródła mają komplet danych,
  • czy cytowania (przypisy) zgadzają się z bibliografią,
  • czy DOI/URL są poprawne,
  • czy pozycje są uporządkowane alfabetycznie lub według ustalonego schematu.

Dodaj coś od siebie

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *