Bloger rankingami stoi

Lubimy rankingi, czyż nie? Wpisy z serii „Top 10” przyjęły się w blogowaniu już dawno. Stosunkowo łatwo je tworzyć, tematów są setki. Ranking można zrobić dosłownie o wszystkim. Do tego „Top…” to bardzo elastyczna forma przekazywania treści, opieramy się bowiem przede wszystkim na swoim własnym zdaniu i opiniach. Ranking nie może być dobry czy zły, jeśli jest subiektywny. Prezentowanych ulubieńców łatwo porównać do własnych odczuć. Uporządkowane pozycje skłaniają do refleksji: książka „x” podobała mi się bardziej niż „y”, za to „z” zupełnie wyrzuciłabym z tej listy! oraz często pomagają wrócić pamięcią do dzieł czy rzeczy, które zapodziały się w pamięci.

czytaj dalej „Bloger rankingami stoi”

i++, czyli Nowy Rok

Nowy Rok nie jest dla mnie wielkim wydarzeniem. Nigdy nie rozpatrywałam go w kontekście rozpoczynania czegoś nowego, nigdy nie robiłam postanowień noworocznych (jeśli chcę zacząć coś robić, to próbuję to robić od razu, nie czekam do nowego roku, nowego miesiąca czy poniedziałku). Pierwszego stycznia zmieniła się jedna cyfra w zapisie roku w kalendarzu. I tyle. Zmiany zachodzą ciągle, nie tylko na początku roku.

czytaj dalej „i++, czyli Nowy Rok”

Networkingus #6

Motywacja ma to do siebie, że często mi ucieka. Stopniowo zanika, aż orientuję się, że zupełnie wyparowała. Wtedy szukam okazji do jej wskrzeszenia. Uczę się samodyscypliny (i tak, nie wstydzę się do tego przyznać!) i walki z rozpraszaczami. Wiem już, że chęć do działania wymaga ciągłego pobudzania, a systematyczność trzeba wypracować.

czytaj dalej „Networkingus #6”

Ile kosztuje Święto Zmarłych?

Grób jak grób, pełno takich na cmentarzu. Jest 4 listopada, w zasięgu wzroku niezliczona ilość kwiatów (żywych, martwych, z brokatem, świecących w ciemności, jakich tylko chcesz) i dogasających zniczy. Młoda dziewczyna podchodzi do grobu, kładzie jedną białą różę na marmurowej płycie. Patrzy na zdjęcie wmontowane w nagrobek, przedstawiające obraz tak różny od tego zachowanego w pamięci. W jej oczach pojawia się odrobina nadprogramowej wilgoci. Nie modli się. Rozmyśla przez chwilę i odchodzi, zanurzona we wspomnieniach.

czytaj dalej „Ile kosztuje Święto Zmarłych?”

Uciekinierzy: kilka słów o escape roomach

Czujesz na twarzy szorstkie płótno. Otwierasz oczy. Materiał o grubym splocie przepuszcza miniaturowe wiązki światła. Zmysły się wyostrzają. Powoli wdychasz powietrze. Czujesz chłód stali na nadgarstkach. Puls oscyluje w granicach 120 uderzeń serca na minutę. Sięgasz rękoma do góry i zdejmujesz worek z głowy. Oślepia cię pulsujące czerwone światło. Na piersi dostrzegasz nieśmiertelnik, w myślach pojawia się przebłysk z widokiem twoich towarzyszy. Jesteś zupełnie sam i już wiesz, że gra właśnie się zaczęła…

czytaj dalej „Uciekinierzy: kilka słów o escape roomach”

Czego życzysz… sobie?

Ola i Tomek wzięli ślub cywilny, nazywany przez niektórych rejestracją związku małżeńskiego. Decyzje podejmowali wspólnie – raz, że ślub w ogóle, a dwa, że w Urzędzie. Oboje wszak uznali, że są ze sobą szczęśliwi i nie chcą mieszać wiary w to szczęście. Wiecie, jak z mieszaniem drinków, czasem mniej znaczy więcej. Urządzili niewielkie przyjęcie dla najbliższych osób i udało im się rzeczywiście celebrować to wydarzenie. Śmiało można powiedzieć, że w tym dniu miłość była na pierwszym miejscu i czuli to zarówno nowożeńcy, jak i ich goście.

A później Ola i Tomek zmienili status związku na Facebooku.
I się zaczęło.

czytaj dalej „Czego życzysz… sobie?”

Wynoszenie śmieci, czyli męskie sekrety

Męskie sekrety

Przeczytałam ostatnio artykuł o 18 męskich sekretach (jest z 2012 roku, jednak uważam, że pewne prawdy są ponadczasowe) i zupełnie niespodziewanie zostałam przezeń skłoniona do refleksji. Sekrety w nim ukazane są dla mnie mniej lub bardziej znane ze względu na liczne prywatne badania empiryczne przeprowadzone w trakcie mego dwudziestopięcioletniego życia. Nigdy nie stroniłam od kontaktów z przedstawicielami rodzaju męskiego, toteż zbiór moich doświadczeń jest dość obszerny, a wyciągnięte z nich wnioski sprawdzają się w większości przypadków.

czytaj dalej „Wynoszenie śmieci, czyli męskie sekrety”